Zrób coś inaczej. Budowanie nowych doświadczeń w starej rzeczywistości.
Nie masz możliwości doświadczania nowych bodźców z zewnątrz, bo wszystko w bezruchu i wszystko w zatrzymaniu? Wieje nudą?
Zacznij sam/a budować nowe doświadczenia za pomocą tego, co masz. Między innymi tym zajmowałam się w ubiegłym roku prowadząc sesje dla pracowników korporacji.

W swojej książce „Smarter than you think” Clive Thompson pochyla się nad „poznawczą różnorodnością”, która w praktyce oznacza dla nas robienie czegoś inaczej niż zwykle.
A różnorodne doświadczanie rzeczywistości jest dla nas bardzo fajne, bo:
- budzimy naszą kreatywność w życiu i otwieramy się na nowe
- stajemy się ciekawszymi partnerami do rozmowy i w ogóle bycia:)
- stymulujemy dotychczas mało aktywne obszary mózgu, dając jednocześnie odpoczynek obszarom zwykle zapracowanym (i to jest bardzo przyjemna sprawa).
No dobrze, to co możesz zrobić inaczej, będąc w domu?

umyj dziś zęby inną ręką niż zawsze

jeśli masz partnera i jecie razem posiłki, nakarmcie się wzajemnie (zamiast każdy siebie samego)

posłuchaj programu radiowego lub TV,
którego nigdy nie słuchasz

weź książkę i otwieraj na przypadkowych stronach, wyłapując słowa lub zdania. Możesz napisać z ich użyciem potem krótką historię, łącząc potencjalnie niemające sensu elementy albo po prostu zatrzymać się przy każdym kolejnym słowie/zdaniu i je pokontemplować

wyrzuć wszystkie ubrania z szafy, poskładaj i ułóż je z powrotem w inny sposób (kolorami, fakturami… a może jeszcze inaczej)

zrób coś bez sensu (ja kiedyś wyciągałam wszystkie naczynia z szafki i wkładałam z powrotem 3 razy z rzędu… I to była jedna z najbardziej owocnych „medytacji” w moim życiu:)

weź do ręki dobrze znany Ci przedmiot i spójrz na niego z perspektywy dziecka, które widzi go po raz pierwszy (i naprawdę jest zaciekawione)

weź prysznic, skupiając się wyłącznie na doznaniach w ciele i zmysłach. Poczuj każdą kropelkę wody, otulającą ciało, co czujesz, kiedy zmieniasz wodę na zimną/ciepłą, jak pachnie żel, mydło, balsam.

pij przez jeden dzień tylko ciepłą wodę (jeśli do tej pory piłeś zimną)

przez jeden wieczór nie korzystaj w ogóle ze światła (lampy, żarówki). Puść w ruch świece albo latarkę.
Takie pomysły ode mnie “na już”.
Jest sens?
Tulę

0 komentarzy